poniedziałek, 12 grudnia 2011

rzadka marynarka


Czasem posiada się takie ciuchy, które bardzo chciało się mieć, które bardzo nam się podobały, a potem co? A potem wiszą sobie smętnie w szafie, albo co gorsza walają się gdzieś po kątach. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, czasem trudno nam z czymś zestawić daną rzecz, albo po zakupie wydaje nam się ona bezsensownym, śmiesznym zakupem. W przypadku tej marynarki było tak, że gdy ją zobaczyłam w lumpeksie, strasznie zapragnęłam ją mieć, bo w końcu znalazłam marynarkę w lumpeksie! Nieraz czytałam ii oglądałam gdzieś na blogu czy na portalu o modzie, jakie to wspaniałe żakiety dziewczyny znajdowały w lumpeksach, i w końcu mnie też się poszczęściło, na dodatek nie całkiem zwyczajna marynarka. ;) I co? I po zakupie długo wisiała sobie na wieszaku. Najpierw wisiała w lumpeksie, potem u mnie. Założyłam ją może 3 razy. Po jakimś 1,5 roku zmieniam to! Będę zakładać ją częściej.





shoes - win
mini - H&M
blouse, scarf - no name
jacket - C&A, sh

3 komentarze:

  1. Swietna marynara!!!Jedynie bym chustke zmienila na czarna albo jakis inny stonowany kolor, bo ta sie gryzie kolorystycznie:)
    Pozdrawiam!=)

    OdpowiedzUsuń
  2. I am following you now via bloglovin.
    I look forward to reading your future posts :)
    STYLE DECORUM

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna marynarka, ma bardzo ciekawy krój!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny i komentarze ;)
P.S. Nie wysyłaj zapytań w stylu "będziemy się nawzajem obserwować?", "podoba mi się Twój blog, może będziemy się obserwować?", itp., jeśli chcesz obserwować, po prostu obserwuj. ;)