poniedziałek, 23 maja 2011

komunijne

Wczoraj byłam na komunii córki mojej kuzynki. Było przyjemnie, bardzo ciepło, i objadłam się tak, że aż bolało. Tym bardziej bolało, bo ostatnimi czasy jem mniej, więc mój żołądek zdążył przyzwyczaić się do mniejszych ilości jedzenia, a tu taka dawka obfita smakołyków. Dziś była mała poprawka, ale tylko mała. ;)  Wczoraj miałam na sobie śliczną sukienkę z Zara, którą kupił mi na nadchodzące imieniny mój D. ;)  Gdyż w sobotę odwiedziliśmy galerię, odebraliśmy nasze obrączki ( jupi!!!!! ), wybrałam sobie prezenty na  imieniny ( jak już wspomniałam ), oczywiście zjedliśmy i obejrzeliśmy film "Piraci z Karaibów.Na nieznanych wodach". Film fajny, ale jakość 3D nie powaliła mnie. I w sumie chyba poprzednie części bardziej mi się podobały.
buty-CCC
sukienka-Zara
biżu- KappAhl i ?
Do tego miałam jeszcze tą kopertę z F&F, zdjęcie z innej bajki, bo nie miałam aktualnego ;)
A tu mam minę jaką mam, mój chrześniak ( ten pierwszy w tle po lewej ) wystawił mnie, wolał pobiegać z dziećmi niż zrobić sobie zdjęcie z  chrzestną...;)
Powyżej przyuczanie się do rodzinki.;) 
I przepyszna sałatka owocowa na koniec ;)



2 komentarze:

  1. ale pięknie wyglądałaś, sukienka boska, a sałatka baaaaaardzo smakowita :) dobrze, że sezon owocowy w pełni hehe, dziś sobie taką zaserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za odwiedziny i komentarze ;)
P.S. Nie wysyłaj zapytań w stylu "będziemy się nawzajem obserwować?", "podoba mi się Twój blog, może będziemy się obserwować?", itp., jeśli chcesz obserwować, po prostu obserwuj. ;)